14.10.2020

Górnicy TAURONA podczas 15 akcji charytatywnych przeprowadzonych od początku roku oddali już ponad 320 litrów krwi. To realna pomoc dla szpitali na Śląsku
i w Małopolsce.

Już od początku pandemii Ministerstwo Zdrowia i Regionalne Centra Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa alarmowały o brakach w bankach krwi. Czerwonego płynu nie da się wyprodukować, a na co dzień jest on niezbędny dla ratowania zdrowia i życia drugiego człowieka.

Na zapotrzebowanie regionalnych placówek medycznych odpowiedzieli górnicy z zakładów górniczych ZG Janina, ZG Sobieski i ZG Brzeszcze, którzy podczas kilkunastu akcji charytatywnych oddawali krew przy zachowaniu nadzwyczajnego reżimu sanitarnego.

– Ciężka, zespołowa praca pod ziemią kształtuje wśród górników poczucie odpowiedzialności za drugiego człowieka i chęć niesienia pomocy. Idea dzielenia się krwią dla ratowania ludzkiego życia jest więc bliska górnikom, szczególnie w czasie, który wymaga takich prospołecznych postaw – podkreśla Tomasza Cudny, prezes TAURON Wydobycie.

Bezpieczeństwo najważniejsze

Przy każdym z trzech zakładów górniczych TAURON Wydobycie działają Kluby Honorowych Dawców Krwi. Tegoroczne akcje zbiórek krwi w zakładach górniczych przeprowadzane są przy wdrożeniu nadzwyczajnych procedur bezpieczeństwa i szeregu działań prewencyjnych. 

– Oddawanie krwi jest bezpiecznym procesem. Na wszystkich etapach jej oddawania stosuje się wyłącznie sprzęt jednorazowego użytku. Wstępnej kwalifikacji poddawani są wszyscy uczestnicy. Obejmuje ona wypełnienie ankiety, dezynfekcję rąk i zmierzenie temperatury.  Personel jest wyposażony w środki ochrony osobistej. W trosce o bezpieczeństwo krwiodawców wszyscy muszą również zachowywać między sobą wymagany dystans dwóch metrów – podkreśla Dariusz Piechowicz, organizator zbiórek w ZG Sobieski z ramienia NSZZ Solidarność.

Zebrana krew trafia do najbardziej potrzebujących w placówek medycznych w całym województwie śląskim i małopolskim.

– Do oddawania krwi skłoniła mnie przed laty chęć niesienia pomocy choremu na białaczkę bratu. Do dziś pozostaję aktywnym krwiodawcą, bo uważam, że tak trzeba. W ciągu 15 lat oddałem ponad 27 litrów krwi. Jestem też potencjalnym dawcą szpiku kostnego. Wiem, że szczególnie teraz taka pomoc jest potrzebna – mówi Daniel Grochal, górnik z ZG Janina.

W tym roku w zakładach górniczych TAURON Wydobycie odbędzie się jeszcze pięć akcji zbiórek krwi.